Co w trawie piszczy?

Uczyłam się siedemnaście lat bez studiów podyplomowych i z tego czasu w mojej pamięci pozostało trzech fantastycznych nauczycieli.

Własna książka – punkt 1 redakcja

Co daje samodzielne wydanie swojej książki? Bardzo wiele, może aż za wiele. Nim zdecydowałam się na wydanie opowiadań pod szyldem Kontrarianie, nie byłam już debiutantką. Miałam na swoim koncie zbiór opowiadań opublikowany przez Księgarnię Akademicką z Krakowa, moje teksty ukazywały się w antologiach polskich, jak i jednej angielsko-polskiej,  współpracowałam z portalami, z czasopismami internetowymi, z…

Kulinarne metafory

Strawa duchowa związana z czytelnictwem ma, jak przekonuje Janusz Lelewicz [Socjologia komunikacji literackiej. Problemy rozpowszechniania i odbioru literatury. 1985, s. 139] wiele wspólnego z innymi strawami, niekoniecznie duchowymi, a raczej z żołądkowymi. Twierdzi on, że potrawa, która wymaga znajomości przepisu, potrawą, staje się dopiero stojąc na stole i można o niej rozprawiać nie w kuchni…

Gdzie jest pies pogrzebany?

Kraszewski pewnie przewraca się w grobie, kiedy piszę te słowa, ale trudno, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: książka to produkt, jak ta sukienka. Ważne jest fachowe wykonanie, zadbanie o estetykę – na to mamy wpływ. Poza naszym zasięgiem jest gust odbiorcy. Dlatego w sklepach wisi tak wiele różnych fasonów, bo ludzie mają różne upodobania i…

Zapowiedź!

 Mamy zaszczyt i ogromną radość zapowiedzieć drugi tom opowiadań Agnieszki Czachor, którego premiera odbędzie się w październiku tego roku. Radość jest tym większa, że jest to nasze pierwsze dziecko jako wydawnictwa oraz księgarni, która rusza niebawem. „Świerszcze wybielone na kość” autorstwa Agnieszki Czachor, to dziewięć opowiadań napisanych w konwencji realizmu magicznego. Tytułowe świerszcze są symbolem…

Koncert

Fragment opowiadania Agnieszka Czachor  "Stop klatka".                                                                                                  …

Przeterminowana poezja

Kazimiera Iłłakowiczówna, chodziła do szkoły dorywczo. Zwykle uczyła się w domu i zdawała egzaminy w rosyjskich szkołach rządowych. Przechodziła po kilka klas w ciągu jednego roku. Kiedy skończyła siedemnaście lat miała za sobą materiał szkoły średniej razem  z łaciną i greką. „Talent wybitny, mocny, można by rzec: męski” napisał w 1912 roku w „Książce” Walery…

„Boże dzieci tańczą”

            „Wszystkie boże dzieci tańczą” to tytuł przewrotny. „Boże dzieci” pierwsze skojarzenie, błogosławione. Dzieci z fartem, ludzie szczęśliwe, do tego jeszcze tańczą. Apogeum szczęścia. Znowu pierwsze skojarzenie; nie tańczą żałobnicy, skoro tańczą – radują się. To nie są opowiadania o szczęściu. Ani o tańcu. Ale jak się spojrzy na życie nawet swoje, to bilans wychodzi…

Refleksje

Zbliża się Wielki Tydzień. Ktoś, kto jest wychowany w wierze katolickiej przeżywa ten czas, jako czas ciszy i zadumy. Lubię ten moment. Tak na wiosnę, albo zaraz na samym jej początku dobrze jest się zadumać. Święta Wielkanocne bardziej do mnie przemawiały już od dzieciństwa. Może, dlatego, że Boże Narodzenie stało się zjawiskiem komercyjnym, eskalacją szaleństwa…

Magia wodolejstwa

          Pozytywiści prócz publikowania swoich tekstów w książkach bardzo dużo pisali do gazet. Czytali powieści swoich kolegów po fachu, recenzowali je, opiniowali. Zabierali również głos w sprawach społecznych, i tych dotyczących filozofii. Dyskutowali ze sobą na łamach magazynów, czasem się nawet kłócili. W Dwudziestoleciu było podobnie. Po prostu, żeby ludzie kupili czyjeś książki musieli tego…