#wyszperane

Wiosna idzie wielkimi krokami! Konie linieją, a one się nie mylą 😍 Ptacy śpiewają! Cudnie jest, ależ cudnie.
 
Jakie jest Wasze ulubione śniadanie? Jadacie śniadania?
 
Słowacki przebywając w Szwajcarii na śniadanie zamawiał jaja na miękko, zimne mięso, pieczywo i herbatę, po śniadaniu kawę. Mickiewicz podobno bardzo lubił czerninę, choć raczej nie na śniadanie.
 
Ojcem chrzestnym Zygmunta Krasińskiego był Napoleon. Chodź sam poeta będąc nieszczęśliwym człowiekiem chyba nie jadał, bo o jedzeniu nie pisał, ale możliwe, że umknęły mi odpowiednie fragmenty.
 
Na obiadach czwartkowych u króla Stasia, na których często bywał Ignacy Krasicki serwowano pieczeń baranią i jarząbki na słoninie. Spotkanie kończyło się, gdy król zarządzał podanie suszonych śliwek.
 
A tak pisał o jedzeniu Krasicki w „Żonie modnej”: Tam w pięknych piramidach krajanki, gomółki,
Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie,
Zaś ku większej pociesze razem i wygodzie
W ładunkach bibułowych kmin kandyzowany,
A na wierzchu toruński piernik pozłacany”.
 
Sienkiewicza jedzenie niezbyt zajmowało, choć w powieściach mamy sporo opisów przeróżnych potraw. Sam jednak wolał w księżyc patrzeć i cwałować na końskim grzbiecie poprzez pola i łąki niż jeść. Tak, jak Zbyszko, który siedząc w więzieniu, gdy się dowiedział, że wiosna nadeszła, pragnął mieć konia pod sobą i pędzić, pędzić przed siebie!
 
Tak pisał Sienkiewicz w jednym z listów: „Jest lato, chłopaki z wołmi i końmi co noc wychodzą na pastwiska. Wyszedłszy nocą za młyny, ze wszystkich kątów, z ogrodów, zarośli i potrawów można słyszeć głosy śpiewające. Chłopak siedzący na źrebaku zamyka nagle oczy, przewraca w tył głowę i wrzeszczy z całej siły: «Oj ta dana! oj dana!» jakby się co w nim rwało, jakby chciał zadość uczynić jakiejś nieprzepartej potrzebie pieśni. W ciszy, przy księżycu, wobec tajemniczych oddaleń przysłoniętych ciemnością, sprawia to dziwne wrażenie. Zdaje mi się, że jestem u żywego źródła poezji. Do wtóru chłopakom psy szczekają w oddaleniu, a czasem na bagnach bąk wkłada dziób w wodę i puszcza ogromny głos po rosie. Przy ogniskach grają także często na ligawkach, co jest zresztą zakazane, ale pastuchy wolą zdrowie narażać, niż nie grać. (…) Takie porywy (…) podlaskiemu Matysiakowi każą krzyczeć do księżyca.[ Hahn Wiktor, Najpierwsza powieść Henryka Sienkiewicza, „Pamiętnik Literacki”, Tom 34, Numer 1/4 (1937), s. 107-108.]
 
Co lubił jeść Kochanowski, tego nie wiem, ale w swoich fraszkach pisał o winie, chlebie i soli lub o mleku, serze, wonnych śliwkach i szołdrze. Czyli cieście z mięsem (potrawa śląska).
 
Ludzie z krwi i kości, tylko tacy mnie interesują. Nie obchodzą mnie ich wystąpienia, wykłady, portrety wymuskanych twarzy. Nie obchodzą teksty w albumowych wydaniach, ich biografie lśniące niczym srebro tuż przed Wigilią. Ani to ile ufundowali kościołów, cmentarzy czy muzeów. Bo o tym wszystkim przeczytacie w każdej biografii, w każdym podręczniku do historii literatury, dlatego tutaj o tym nie piszę. Obchodzą mnie tacy, jakimi byli wstając rano z łóżka. Ze stojącymi włosami, z trampkiem w buzi, z zaropiałymi oczami i zmarszczą na czole. Czasem z oczami zaczerwienionymi po bezsennej nocy. Na takie cierpiał Sienkiewicz. Interesują mnie jako zwykli ludzie, którzy martwili się przyszłością, którym wydawcy odrzucali teksty albo zbyt mocno w nie ingerowali. Dlatego chcę wiedzieć, co jadali, co pili, kiedy szli spać, a kiedy wstawali. Czy lubili jeździć konno, czy woleli powóz, czy stać ich było na nowe buciki dla dziecka, czy te dzieci porzucali. Mickiewicz podobno po śmierci żony zostawił nieletnie dzieci i wyjechał (!). Czy zarabiali na swoich utworach, czy jak Sienkiewicz obchodzili się smakiem, bo wiele jego utworów było przedrukowywanych bez żadnego honorarium. Czy bali się pająków, jak Prus, albo tłumu ludzi.
 
To są informacje, które sprawiają, że pomniki zaczynają oddychać, mówić, pocić się, cuchnąć potem i perfumami. Zaczynają być ludźmi i dzięki temu stają się interesujący.
Jak Wy to odbieracie?
Czy takie ciekawostki sprawiają, że inaczej spoglądacie na dawne, archaiczne postacie?
Może być zdjęciem przedstawiającym jedzenie
 
 
 
Katarzyna Katisha Winters, Urszula Kaczmarczyk i 11 innych użytkowników
10 komentarzy
 
Lubię to!
 
 
 
Komentarz
 
 
Udostępnij
 

Komentarze

 
 
Zobacz więcej komentarzy (4)
  •  
     
     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *