Dzisiaj nie będzie o literaturze, ale zapewniam, że książka (powieść) na ten temat powstanie. Dzisiaj proza życia, że użyję tego kolokwializmu, ale że nie nudna, a pełna niespodzianek wychodzących z każdego zakamarka rękawów iluzjonisty, czyli pseudo opiekuna obywateli. Jestem rolnikiem. Mam pole i konie. Zamykają przejazdy kolejowe w całejCzytaj dalej

W opowieściach z Dzikiego Zachodu (tych prawdziwszych) jest wiele smutku i potężne ilości samotności. Nigdy nas nie pociągały, bo pierwsze skojarzenie, jakie mieliśmy i z tym legendarnym miejscem, to ogromnych rozmiarów przestrzenie i drogi ciągnące się „od narodzin do wieku dojrzałego”, bo nim gdzieś się w końcu osadnikom udało dotrzeć,Czytaj dalej

            Glendon Swarthout napisał nietypowy western. Jego treść oparł na epizodach pochodzących z pamiętników XIX-wiecznych osadników mieszkających na pograniczu w latach pięćdziesiątych wspomnianego wieku.             Dziki Zachód kojarzy się mi z brawurowymi pogoniami, z rewolwerowcami, wspaniałymi krajobrazami, ze światem mężczyzn samotników, z prawem pięści. Kobiet w tych opowieściach było mało,Czytaj dalej