Romantyzm to…

Zygmunt Miłkowski podpisujący się pseudonimem Teodor Tomasz Jeż opublikował około 80 powieści, a w swej płodności ustępował tylko Kraszewskiemu. Był jednym z twórców żyjących w epoce romantyzmu. Jednak nie uczymy się o nim w szkole. Nie przeczytamy o nim w podręcznikach do literatury, mimo że jako publicysta drukował swoje teksty w wielu czasopismach i to we wszystkich zaborach.
Poznałam go dopiero na studiach, gdy musieliśmy zrobić bibliografię jednego z wybranych autorów. Dostaliśmy ogromną listę ich nazwisk. Intuicyjnie wybrałam Jeża, nie mając świadomości, że czeka mnie zadanie baaardzo pracochłonne, ale za to pan profesor za niego pokochał mnie, jak córkę.
 
Odkrywałam go po „kawałku”, tak jak poznaje się przyjaciela. Od słowa do słowa. Od notatki do notatki. W momencie, gdy moi koledzy już dawno pokończyli swoje prace, ja dzielnie okupowałam czytelnie i kaszlałam od kurzu. Kiedy w końcu wydrukowałam swoją pracę i poszłam do profesora, gdy tylko rzucił okiem na tytuł od razu mu oczy zapłonęły.- Dlaczego jego wybrałaś? – zapytał. Wzruszyłam ramionami – nie wiem, intuicja – odpowiedziałam. Nie było u nas szóstek, bo bym taką dostała. Wychodząc tamtego, słonecznego, letniego popołudnia z Uniwersytetu czułam się nie jak celująca studentka, a jak osoba, która podniosła kogoś na duchu. Podniosła go, nie używając ani jednego słowa pocieszenia. Byłam z siebie dumna, choć wybór tego nazwiska był całkowicie przypadkowy.
Podobno przypadki nie istnieją.
 
Jeż był działaczem niepodległościowym. W swoich tekstach pisał o konflikcie między chłopem a szlachtą, ale też opisywał folklor ukraiński, do którego miał słabość. Jego żona Zofia gościła w ich domu powstańców styczniowych, potem musiała uciekać. Informacje o tej rodzinie do dzisiaj są rozproszone. Chodź powieści Jeża, przynajmniej niektóre, można kupić.
„Gdy przebywał z kolei w Galicji, do której musiał wyjechać z Kijowa ze względu na „zainteresowanie” się jego osobą policji, czytelnictwo stało się dlań formą wypełniania wolnego czasu. „Zajęcie moje główne polegało na czytaniu gazet. Pochłaniałem je,
jako też broszury i pisemka ulotne, pojawiające się w czasie owym w ilości wielkiej”[Iwona Żuraszek-Ryś, Rola prasy w życiu i twórczości Teodora Tomasza Jeża, Filologia Polska, 3, 2017].
 
Publikowanie tekstów w prasie pozwalało się pisarzowi i jego rodzinie utrzymać. Wspominam tutaj o Jeżu, jako pisarzu. Pomijam politykę, choć bardzo go pociągała. Interesował się Słowianami południowymi, co owocowało wieloma artykułami prasowymi na ten temat. Bywał również korespondentem. Pisywał teksty ze swoich podróży, a jego powieści były drukowane w odcinkach, co również przynosiło mu honorarium. Archiwum pisarza spłonęło podczas wojny, dlatego wszystkie artykuły znalezione w prasie mają ogromne znaczenie dla badaczy.
Mam wrażenie, że ze szkoły wynosimy mylne wyobrażenie epok literackich. Najbardziej poszkodowany jest romantyzm, który kwitujemy westchnieniami, omdleniami i poezją ponad miarę egzaltowaną. Poza tym kojarzymy go głównie z dwoma poetami: Mickiewiczem i Słowackim, bardziej wytrwali gdzieś tam za rogiem zauważają Krasińskiego, czasem mignie Norwid, ale to przecież nie wszyscy twórcy. To nawet nie czubek. A o kobietach piszących w tej epoce coś wiemy? Że nie pisały? Pisały. Nie dość, że nikt im nie bronił to robiły to dobrze i nie tak kompulsywnie, jak te z dwudziestolecia.
 
Opracowania związane z życiem Jeża są jeszcze objęte prawem autorskim, dlatego nie mogę ich przeczytać na Polonie, ale niektóre można kupić. Jeż zmarł w 1915 roku, mając 91 lat (!). Nażył się człowiek, nie ma co. Był 12 lat młodszy od Krasińskiego, 20 od Słowackiego, a 24 od Mickiewicza, czyli z tymi ikonami romantyzmu niewiele mógł mieć wspólnego. Myślę, że już nie mówili wspólnym językiem. Z Norwidem ewentualnie mógłby pogadać, bo dzieliło ich zaledwie 3 lata. Gdy miał lat 6 wybuchło Powstanie Listopadowe. Krasiński został tuż przed nim, przez ojca wyrzucony za granicę, Mickiewicz będący wówczas zdrowy jak tur zamierzał dołączyć do powstańców, ale na zamiarze się skończyło. Podobno odłożył swoją podróż „dla prywaty”, bo wpadła mu w oko Konstancja Łubieńska 😉 Słowacki na czas powstania wyjechał do Anglii, jako przedstawiciel rządu powstańczego. Norwid w momencie wybuchu powstania miał lat 9 więc grzecznie siedział w domu z rodzicami.
 
Cóż wiemy o Jeżu? Niewiele, jak i o innych pisarzach czy poetach tamtej epoki.
Jakie macie skojarzenia z epoką romantyzmu?
Do bliższego poznania tej epoki skłoniła mnie Ayn Rand, która w romantyzmie widzi coś, czego sama nie dostrzegam 🙂
Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i tekst
 
 
 
Katarzyna Jankowska-Nelup, Urszula Kaczmarczyk i 16 innych użytkowników
13 komentarzy
2 udostępnienia
 
Lubię to!
 
 
 
Komentarz
 
 
Udostępnij
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *