Wiara

Wierzy się w coś czego istnienia nie można udowodnić. Wierzy się w Boga, wierzy się w powodzenie, w cuda, w uczciwość, w ludzi, w siebie, w dobre zamiary. Kiedy wypowiadam słowa, że wierzę w coś…od razu czuję, że ryzykuje. Jakbym stąpała w próżni i wierzyła, że pod stopą pojawi się schodek, drabina, most. „Pewnego dnia…

Poezja

Dlaczego czytamy albo NIE czytamy poezji?             Dla mnie poezja to zachwyt. Świergot ptaków, błękitne niebo, róża z kroplami rosy na płatkach, czerwony zachód, cisza tuż po śnieżycy, mroźny poranek, dzwonek na szyi konia, sanie przykryte muflonami, rozstrzelone promyki wczesnym rankiem na łące, w lesie, mgła, las w chmurach…można mnożyć. Z powodu zachwytu też powstają…

Polski Poe

            Stefan Grabiński urodził się w 1887 roku w Galicji, po studiach filologicznych zajął się nauczaniem. Debiutował w 1909 roku pod pseudonimem Stefan Żalny tomikiem nowel „Z wyjątków. Z pomroków wiary”. Zbiór ten z powodu „rażących mankamentów artystycznych” nie został zauważony. Dziewięć lat później debiutował po raz drugi, o ile można debiutować kolejny raz i…

Szaman

Przeczytaliśmy niedawno ciekawe porównanie; pisarz został przypisany szamanowi. W pewnych kulturach szamani nazywani są zranionymi uzdrowicielami. Żeby taki delikwent został szamanem przechodził wiele prób. Najpierw dręczą go wizje, sny prorocze, których nie rozumie, koszmary, nawiedzają duchy przodków. Potem musi wygrać z demonami, na koniec zostaje rozerwany na strzępy i z powrotem poskładany. Niby ten sam,…

Zło

„Na wschód od Edenu” Johna Steinbecka to książka, która nami wstrząsnęła. A dokładniej szarpnęła naszą psychiką, sercem i umysłem Cathy Ames – wcielenie zła.             Czy to możliwe, żeby ktoś był tak dogłębnie zły? Nie wiemy. Ciągle nie wiemy, ale i Cathy nie była tak do końca zła, skoro po tym, jak spotkała się ze…

„Boże dzieci tańczą”

            „Wszystkie boże dzieci tańczą” to tytuł przewrotny. „Boże dzieci” pierwsze skojarzenie, błogosławione. Dzieci z fartem, ludzie szczęśliwe, do tego jeszcze tańczą. Apogeum szczęścia. Znowu pierwsze skojarzenie; nie tańczą żałobnicy, skoro tańczą – radują się. To nie są opowiadania o szczęściu. Ani o tańcu. Ale jak się spojrzy na życie nawet swoje, to bilans wychodzi…

O miłości tylko poezją

 Z dzieciństwa pamiętamy tylko słoneczne, leniwe i spokojne niedziele, poniedziałki i wtorki. Zupełnie tak, jakby nie było tych deszczowych, listopadowych czy marcowych. Może się starzejemy po prostu i zaczynamy koloryzować wspomnienia…             Nad naszym pokojem gołębie miały gniazdo i gruchały, co rano, jaskółki świergotały kilka cegieł dalej bo mieszkały aż w trzech gniazdach, dzięki czemu…

Walka wewnętrzna

              „ Przerażeni (…) ciszą ludzie z czasem i z wielkim trudem wyhodowali dzwony, które uwiązali na pustych wieżach.” Tomasz Ososiński.             Niezwykłe słowa. Prawda? Cisza potrafi zatrwożyć, wstrząsnąć człowiekiem, potrafi go także sparaliżować. Nadchodzi po kataklizmie. Zabiera go w otchłań zadumy, osieroconego. Pozostawia bez skarpet ze stopami w lodowatym strumieniu.             „Pasję” Mela…

Do śmiechu cz. 1

  Porządki wiosenne pokrywają się ze świątecznymi. Moja babka opowiadała o bieleniu pieca, wynoszeniu pierzyn na mróz, żeby zarazki ścierpły na kość. Drewniane podłogi należało wyszorować szczotą ryżową i wypastować, tak by potem „bzium” można było przez całą długość pokoju na szczupaka, albo na tylną część bęcnąć.  Pachniało ślicznie, świeżością i wapnem. W dzieciństwie szorowanie…

Refleksje

Zbliża się Wielki Tydzień. Ktoś, kto jest wychowany w wierze katolickiej przeżywa ten czas, jako czas ciszy i zadumy. Lubię ten moment. Tak na wiosnę, albo zaraz na samym jej początku dobrze jest się zadumać. Święta Wielkanocne bardziej do mnie przemawiały już od dzieciństwa. Może, dlatego, że Boże Narodzenie stało się zjawiskiem komercyjnym, eskalacją szaleństwa…