Melancholia

            Melancholia to tęsknota za czymś co już nie wróci. Niektórzy twierdzą, że jest to przypadłość osób, co mają za dużo czasu. Podobnie, jak ci, co popadają w depresję, też z powodu braku zajęcia. Myślę, że to duże uproszczenie, zwłaszcza, że poczucie smutku jest niezwykle przytłaczające i prowadzi do zwątpienia. A zwątpienie do braku nadziei,…

Egzamin

                „I tak inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami” Ernest Hemingway.             Miałam profesora od literatury (było ich dwóch), co zgadzał się z tymi słowami i wręcz żył według nich. Wszyscy wokół niego to idioci, a on ma czyściec na ziemi, bo musi z nimi pracować, rozmawiać i…

Szufladki

Dziennikarzy dzisiaj zdumiewają rzeczy oczywiste. W wymyślaniu sloganów są niedoścignieni, jeszcze w tworzeniu przeróżnych rodzajów rankingów, których jedynym celem jest podniesienie ciśnienia czytelnikom, także nie mają sobie równych. Bo złość i irytacje wywołać najłatwiej, to potrafi każdy, ba! nawet dziecko bez wyjątku  każde jest mistrzem w takich manipulacjach. Napisać artykuł satyryczny, zabawny, tutaj zastanawiam się…

Magia wodolejstwa

          Pozytywiści prócz publikowania swoich tekstów w książkach bardzo dużo pisali do gazet. Czytali powieści swoich kolegów po fachu, recenzowali je, opiniowali. Zabierali również głos w sprawach społecznych, i tych dotyczących filozofii. Dyskutowali ze sobą na łamach magazynów, czasem się nawet kłócili. W Dwudziestoleciu było podobnie. Po prostu, żeby ludzie kupili czyjeś książki musieli tego…

Moja babcia niczym królowa angielska

             Babcia piekła ziemniaki na blasze – suszki je nazywaliśmy. Była pulchną, energiczną osobą, która potrafiła zaradzić każdej przykrej sytuacji. Uwielbiała nam czytać. My uwielbialiśmy jej opowieści o dawnym życiu, o przygodach, które się dobrze skończyły. Nigdy nas nie straszyła. Miała w sobie spokój, którego dzisiaj nie ma nikt. Nie walczyła ze starością, lubiła ją….

Kolory dzieciństwa

            Dzień Dziecka ma dla mnie kolor arbuza. Wspaniałego, dojrzałego soczystego i bosko słodkiego arbuza, którego dostałyśmy z siostrą tego dnia. O zgrozo wynosiłam go z auta i wypadł mi z rąk na żwir. Na szczęście tylko pękł i dał się zjeść. Chociaż nie jestem pewna czy gdyby się nie dał zebrać z ziemi, czy…